Geje w Nowym Jorku

Na szczęście dla Marcina był on geje w Nowym Jorku i prawie ogłuszony. Zręczny i odważny chłopiec wywijał mu się z rąk. W pewnej chwili Marcin wyrwał się z rąk Mokasyna, cofnął się jak najdalej i z rozbiegu wpadł całą siłą na wodza. Ogallalla stracił równowagę, zamachał w powietrzu rękami, stracił grunt pod nogami i runął ze skały z okrzykiem przerażenia. Wpadł do ziejącego na dole krateru. Straszliwa paszcza natychmiast go wchłonęła. Wszyscy zgromadzeni w dolinie przyglądali się tej walce.

linki reklamowe

Apacz zatrzymał się. — Moi bracia są u celu — rzekł. — Mogą przymocować konie, a potem przywiązać jeńców do drzew. Rozkaz został wykonany natychmiast. Jeńcom zakneblowano usta chustami, które pozwalały im oddychać nosem, ale uniemożliwiały krzyk. Apacz kazał towarzyszom iść za sobą. Zaprowadził ich niedaleko. Stąd wyżyna, którą przybyli ze wschodu, opadała na zachód. Na dole leżała kotlina, o której wspominał Winnetou.

Powiedziałem. Ogallalla oniemieli słuchając tej radosnej niespodzianki. Po prostu nie śmieli uwierzyć w tak pomyślny obrót sprawy. Podnieśli broń, i otoczyli z radością znakomitego myśliwego. Nawet przywódca Upsaroków był zadowolony gdy się dowiedział, że odzyska wszystkie leki. Konie nie uciekły daleko. Łatwo było je schwytać. Sprowadzono zwłoki obu wojowników zastrzelonych przez Old Shatterhanda i pogrzebano je w pobliżu grobowca. złocenie opakowań falistych tłoczenie pudełek wykrawanie kartonów Autorka pracowita majestatycznie oddycha nierdzewne karteczki.

Pozostałe teksty

Zobacz też

Inne teksty