Yorki

Król jednak powiada: - Mój synu, nie ma w tym, co mi pokazujesz, nic wielkiego, zresztą gdzież z tym wojskiem mam odbywać musztry? Jeżeli ten, co ci dopomógł, połowę królestwa mego, składającą się z dzikich puszcz, zamieni w okamgnieniu na piękne ogrody, żyzne pola i równiny dla ćwiczeń wojskowych dogodne, to wtedy na związek z twoją panną zezwolę. Inaczej nic z tego nie będzie. Powraca królewicz do panny z nowymi od ojca zadaniami.

linki reklamowe

— Odsłonić armatki! Ognia! Oba działa w sekundzie skierowano w masę prących naprzód piratów. Dwa strzały padły prawie równocześnie i mocno potargały całą masę. — Brawo chłopcy! Prędko ładować! — rozkazał Dangerlahn — Ognia! Po trupach cisnęli się następni i znowu zapełnili cały przód. Następne dwa strzały rozerwały ich podobnie jak poprzednich i zasłały trupami pokład. — Teraz na nich! Hurra! — krzyczał kapitan. Dzielni marynarze porwali za topory i rzucili się na korsarzy.

A zatem nie mieszka daleko stąd. Jest to więc inda-hisz-szohl-dentszu, którego biali nazywają yorki — towarzysz niedźwiedźnika. Apacze nie mają specjalnego słowa na znaczenie ”kuleć”. Cztery słowa wyrzeczone przez Winnetou oznaczały: ”człowiek, który źle stawia nogę”. — Mój czerwony brat odgadł imiona obu myśliwych — odezwał się Old Shatterhand. Autorka pracowita majestatycznie oddycha nierdzewne karteczki.

Pozostałe teksty

Zobacz też

Inne teksty